SZOSA o Ardenach

W nowym numerze jest bardzo belgijsko. Deszczowo, stromo, szybko i, by tak rzec, monumentalnie. Piszemy o ardeńskich klasykach i o tym, co zobaczyliśmy podczas naszego jesiennego wyjazdu w okolice Hasselt i Liège. A zwłaszcza o przygodzie na trasie „La Doyenne”.

Ardeńskie klasyki i swój udział w nich opisuje Michał Gołaś. Pokonaliśmy trasę Liège-Bastogne-Liège, czyli „Staruszki”, ale pokręciliśmy się także po szosach w innej części Belgii. I tak dotarliśmy do siedziby Bioracera, uważanego za producenta najbardziej opływowych strojów kolarskich na świecie. Byliśmy także w Bike Valley, w której znajduje się m.in. tunel aerodynamiczny, z którego korzystać mogą nie tylko zawodowcy, ale i amatorzy. Na torze Zolder testowaliśmy najnowszego i chyba najładniejszego jak dotąd Ridleya Noaha.

Już na polskich szosach jeździliśmy Trekiem Madone SLR i Kellysem Soot 90. Odwiedziliśmy częstochowską Fabrykę Rowerów. Opisujemy także reaktywację sezonu w cieniu pandemii koronawirusa i analizujemy zwiększony popyt na rowery w czasach zarazy. Portretujemy również multimedalistkę w przełajach, Belgijkę Sanne Cant.

Ardeńska SZOSA dostępna w wersji cyfrowej i papierowej.

Chcesz czytać więcej?

Zaprenumeruj SZOSĘ!

Written By
More from Redakcja

Kto tworzył ilustracje do kalendarza SZOSY 2016?

Wydrukowany w niewielkim nakładzie, bazujący na niecodziennych grafikach Kalendarz SZOSY jest publikacją...
Czytaj więcej