Suplementy Etixx

Przetestowaliśmy kompleksowy zestaw suplementów Etixx do stosowania przed, w trakcie oraz po treningu.

Testował: Mikołaj Jurkowlaniec
Zdjęcia: Hania Tomasiewicz

Suplementacja sportowca to nic innego jak wsparcie specjalnymi preparatami naturalnej (podstawowej) diety. Stosuje się je, by zabezpieczyć energię, której organizm będzie potrzebował podczas wysiłku fizycznego – czy będzie to trening, czy zawody. Na ogół sama dieta, nawet najlepiej zbilansowana, nie wystarczy, by podczas aktywności fizycznej dostarczyć wszystkie niezbędne składniki energetyczne. A dzięki produktom takim, jak choćby testowane odżywki Etixx możliwe jest osiągnięcie większej efektywności. Wspierają one także procesy regeneracyjne.

Po kilkunastu latach aktywnego uprawiania kolarstwa jestem przekonany, że szczególnie nam, amatorom – którzy „wciskają” na ogół dość intensywny trening choćby między obowiązki zawodowe a opiekę nad dziećmi, rzadko mając więc czas na odpoczynek i zbilansowaną dietę – suplementacja przynosi wymierne korzyści. I w żadnym razie nie powinniśmy jej zaniedbywać. Niemniej należy przede wszystkim ustalić zakres potrzeb i do niego dopasować suplementy.

Moje doświadczenie podpowiada, że kluczowe jest dobre odżywianie podczas treningów (i oczywiście wyścigów) – żeby się nie odwodnić i nie pozbyć całkowicie paliwa, a przede wszystkim mieć energię potrzebną do ukończenia ćwiczeń z zadaną intensywnością. Równie istotne są preparaty stosowane bezpośrednio po wysiłku. Do tego warto dorzucić dobre witaminy i minerały. W wariancie minimum to na pewno wystarczy.

Na testy trafił do nas kompletny zestaw suplementów Etixx, zdaniem producenta odpowiedni do naszych kolarskich potrzeb. W skład zestawu weszły:

  • Full Training Complex Shake – produkt z serii POWER
  • Sport Hydro 3×15 tab. – produkt z serii ENDURANCE
  • Sport Gummies 12x40g – produkt z serii PERFORMANCE
  • Recovery Shake 1000g – produkt z serii RECOVERY
  • Etixx Multimax, witaminy i minerały (90 tab.) – produkt z serii HEALTH
WRAŻENIA
Full Training Complex Shake

Jest kompleksową przedtreningową oraz potreningową odżywką. Rozrabia się ją z mlekiem, choć w zasadzie z wodą też można ją wymieszać – w tym wariancie także smakuje nieźle. W testowanym zestawie używałem jej jako „przedtreningówkę”. Jej zaletą, szczególnie gdy rozrabia się ją w półśnie, przed zimowym porannym treningiem, jest to, że proszek sprawnie miesza się z mlekiem i ma łagodny smak. W moim odczuciu – bardzo łatwo się wchłania. Nie miałem żadnych żołądkowych sensacji, a jedna porcja, połączona ze skromnym śniadaniem i kawą, zapewniała mi energię na dwugodzinną jazdę. To dobra i łatwo przyswajalna mieszanka, która wspiera w wysiłku.

Z ciekawości używałem jej też kilka razy po jeździe – jej składniki pozwalają rozpocząć proces odbudowy mięśni oraz glikogenu tuż po wysiłku. Porcja dostarcza 21 gramów białka sojowego, 17 gramów węglowodanów i cenne dodatki w postaci witamin i minerałów. Jedna dawka napoju zawiera 175 kcal. Produkt stosowany zarówno przed, jak i po treningu bardzo mi odpowiada, trudno wskazać w nim jakiekolwiek minusy. Warto dodać, że Complex Shake nie zawiera białka z mleka, może być więc stosowany przez wegan oraz osoby z nietolerancją laktozy.

Sport Hydro Tab

Napój Etixxa do stosowania w trakcie wysiłku oferowany jest w formie tabletek z elektrolitami. Musujące „tabsy” wrzuca się do bidonu – jedną na pół litra wody. Rozpuszczają się bardzo szybko, co jest szczególnie ważne, gdy w porannym pośpiechu szykuję sobie wszystko na jazdę. Sama forma przygotowania też jest wygodna, nie trzeba nic odmierzać lub ważyć, po prostu wrzuca się tabletkę do wody. Polubiłem to rozwiązanie – jest czyste, szybkie i sprawne.

Tak przygotowany napój zawiera zestaw elektrolitów mający zabezpieczyć przed odwodnieniem, a w przeciwieństwie do napojów izotonicznych nie ma w jego składzie cukrów. W zasadzie, jeśli trenuje się z niską i średnią intensywnością, nie jest to problem, zawsze można kcal dostarczyć choćby za pomocą pokarmu, natomiast przy wyścigowym tempie i bardzo intensywnych wysiłkach preferowałbym już izotoniki.

Sport Hydro Tab na pewno będzie dobrym wyborem jako jeden z napojów na dłuższe treningi. Jego właściwości pasują też do charakteru zimowych jazd, kiedy raczej wybiera się spokojny long ride, albo jeździ na tyle krótko i agresywnie, że w zasadzie wysiłek może zostać zabezpieczony energetycznie przez zgromadzony w organizmie glikogen. Ja akurat nie lubię jeździć mało intensywnie nawet zimą, więc na dłuższe jazdy biorę dwa bidony – jeden z izo, drugi ze Sport Hydro Tab. Natomiast na treningi trwające 1,5-2 godziny biorę Sport Hydro Tab i zjadam żelki Etixxa. Ten zestaw spokojnie mi wystarcza.

Smak pobudzającego kubki smakowe Etixxa spodoba się tym, którzy nie lubią zbyt słodkich napojów, i nie będzie im przeszkadzał specyficzny, lekko słony posmak. To kwestia gustu, czy też właśnie smaku, ale na pewno spożywany podczas zadyszki nie zakleja ust i nie zamula. Łatwo przechodzi przez umęczony treningowym gazem przełyk. „Hydro”, uzupełnione kaloriami podawanymi z innego źródła, jest dobrą odpowiedzią na moje potrzeby. Choć do ścigania na pewno wolę izotoniki.

Sport Gummies

W ramach treningowej przekąski Etixx zaproponował żelki. W zasadzie ich skład w porównaniu do np. Haribo jest niemal identyczny. Zawsze oczywiście pojawia się pytanie, jakiej jakości są oba te produkty, który wchłania się lepiej, a więc który z nich jest po prostu lepszy dla sportowców. Nie ma wątpliwości, że produkt Etixxa jest przygotowany specjalnie na potrzeby obciążonego wysiłkiem organizmu. Ale by rozstrzygnąć ten dylemat, trzeba by zbadać oba produkty w laboratorium.

Z pewnością jednak jest to ciekawe rozwiązanie. Żelki mają przyjemny i słodkawy smak cola. Porcja (40 g, tyle jest w saszetce) zawiera 33 g węglowodanów. To mniej więcej tyle, ile należy zjeść po godzinie w trakcie około 2-godzinnego wysiłku. Czy też dobra porcja do regularnego – co pół godziny – konsumowania w trakcie dłuższych jazd. W praktyce Sport Gummies sprawdzą się świetnie na treningach do około 2-2,5 godzin, podczas których powinny wystarczyć nam dwie paczuszki. Korzystałbym też z nich chętnie jako ze źródła energii na końcowe 1,5 godzinny podczas bardzo długich jazd wytrzymałościowych. Są nieco bardziej suche niż klasyczne żelki-słodycze, sporo większe niż popularny żelowy „miś” i mniej się ciągną. Gryzie się je łatwo, choć na dokładnie rozgryzienie potrzeba dłuższej chwili.

Sporą wadą jest konieczność rozerwania torebki, a następnie umiejętnego wyciągania lub wysypywania żelków. W zimowych rękawicach wymaga to dobrej techniki. W zasadzie to skupienia, a nie jest to proste, gdy leci się ponad 20 km/h gravelem gdzieś po lesie. Oczywiście da się to zrobić precyzyjnie, ale w ostatnich dniach pogubiłem kilka żelków na treningu… Zaletą z kolei jest fakt, że paczkę można podzielić choćby na dwa mniejsze „posiłki”, konsumowane np. co 20 minut.

Generalnie spodobało mi się to rozwiązanie, choć klasyczny baton czy żel to wciąż prostsze w użyciu kolarskie jedzenie. Gummies są świetne, ale wymagają umiejętności, by je zjeść podczas jazdy w tempie.

Recovery Shake

To, moim zdaniem, jeden z najlepszych produktów marki. Kompleksowa odżywka potreningowa, która – bazując na moich subiektywnych odczuciach – dobrze wspomaga proces regeneracji. Stosowana tuż po wysiłku pozwala niezwłocznie rozpocząć proces odbudowywania zapasów energetycznych i zatrzymuje katabolizm mięśni.

Łatwo rozrabia się ją w wodzie i ma przyjemny smak. Testowałem ją w wariancie czekoladowym, a w przeszłości także malina/kiwi. Preferuję ten drugi, ale czekoladowy również jest niezły w smaku. Kwestia gustu. W zależności od długości i intensywności treningu można zastosować pojedynczą lub podwójną porcję. Shake wypity tuż po jeździe pozwala w spokoju o dobrą regenerację doczekać pełnowartościowego posiłku. Wchłanianie oraz przyswajalność pozostają, w moim subiektywnym odczuciu, na dobrym poziomie, natomiast odradzam stosowanie produktu z mlekiem. Producent dopuszcza takie rozwiązanie, natomiast mojemu układowi trawiennemu to nie posłużyło, powodując nagromadzenie się gazów.

Etixx Multimax

Witaminy i minerały to najtrudniejszy do testów produkt. Dla mnie zawsze największą zaletą suplementów jest ich sprawdzone pochodzenie. Skoro korzenie Etixxa sięgają koncernu farmaceutycznego, który obowiązkowo bada swoje produkty, jestem dużo spokojniejszy o jakość Multimax i przypuszczam, że to „dobra chemia”. Choć oczywiście mój organizm to nie laboratorium, które może to precyzyjnie stwierdzić. Niewątpliwie wygodne jest to, że wystarczy zjeść dwie łatwe do połknięcia tabletki na dzień i suplementację witaminowo-mineralną mamy za sobą. Nigdy też nie miałem po nich żadnego odbijania czy refluksu.

Ceny:
Full Training Complex Shake – 184,75 zł
Sport Hydro 3×15 tab. – 104,95 zł
Recovery Shake, 1000g – 159,55 zł
Sport Gummies 12x40g – 125,95 zł
Etixx Multimax – witaminy i minerały (90 tab.) – 134,35 zł

www.etixxpolska.pl

Chcesz czytać więcej?

Zaprenumeruj SZOSĘ