Co trzeba wiedzieć o SRAM Force eTap AXS?

SRAM Force eTap XS

Jeśli wraz z niedawną premierą Red eTap AXS odkryłeś/odkryłaś, że podoba Ci się koncepcja napędu X-Range obsługiwanego elektronicznie i bezprzewodowo, a jednocześnie zmroziła Cię cena nowej grupy, przynosimy dobre wieści. SRAM pokazał właśnie to samo, lecz w tańszym opakowaniu – Force eTap AXS.

Tekst: Borys Aleksy

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że od premiery Red eTap AXS minęło tak niewiele czasu, że jeszcze nie zdążyłem podzielić się wnioskami z testów tej grupy, które prowadzę od stycznia 2019 roku. Ten artykuł skupia się wprawdzie na nowej elektronicznej grupie Force AXS, ale z powodzeniem można traktować go też jako zestaw podstawowych informacji o całej koncepcji AXS, bo pod względem zastosowanych rozwiązań technicznych Force jest niemal kopią Reda.

1. Napęd X-Range. Mniej zębów, więcej przełożeń

Podobnie jak w Red AXS, nowa kaseta ma 12 koronek z tyłu, z których najmniejsza liczy tylko 10 zębów (dostępne kombinacje to 10-26, 10-28 i 10-33 z.). W połączeniu z odpowiednio dopasowanymi korbami (48-35 i 46-33) pozwala to uzyskać szerszy zakres przełożeń niż w przypadku popularnych 11-biegowych kombinacji, przy zachowaniu bardzo gęstego stopniowania (minimum 5 skoków o 1 ząbek). Korba występuje też w wariancie z jednym blatem. Wszystkie konfiguracje napędu mogą być obsługiwane tym samym zestawem przerzutek, który jest też kompatybilny z elektronicznymi manetkami MTB.

SRAM twierdzi, że X-Range to rewolucja w myśleniu o szosowych napędach – i wszystko wskazuje na to, że ma rację. Nie jeździłem wprawdzie w bardzo stromych górach, ale jak dotąd ani razu nie poczułem, by zabrakło mi przełożeń (łączę tu doświadczenia z jazdy Redem w okolicach Wrocławia i Forcem w okolicach Girony), co więcej, zmiany z przodu konieczne są rzadziej niż w klasycznych napędach.

SRAM Force eTap XS
©Road Bike Connection – Tristan Cardew

2. Elektronicznie, bezprzewodowo i z aplikacją

Red eTap pierwszej generacji szokował tym, że był obsługiwany bezprzewodowo. Toczyły się dyskusje, czy można takiemu systemowi w pełni zaufać. Czas takich wątpliwości mamy już za sobą, a nowa grupa Force jest oczywiście bezprzewodowa, i w zasadzie nawet się już o tym nie wspomina. Manetki/przełączniki są nieco szersze niż w pierwszej generacji eTap, dzięki czemu zawsze łatwo je znaleźć palcem, nawet w grubej rękawiczce. Podobnie jak w innych eTapach domyślnie działają w systemie „prawa – bardziej twardo, lewa – bardziej miękko”. Jednocześnie można je dowolnie konfigurować za pomocą aplikacji na telefonie, która łączy się z poszczególnymi elementami zestawu (aplikacja to nowość wprowadzona w systemie AXS).

Zestaw można rozbudować o dodatkowe przełączniki montowane np. pod owijką. W porównaniu do Reda Force ma skromniejsze możliwości – zamiast pięciu, można takich akcesoriów podłączyć tylko dwa.

SRAM Force eTap XS
©Road Bike Connection – Tristan Cardew

3. Pomiar mocy w korbie

Korby nowego Force’a są dostępne m.in. w wariancie Power, tj. ze zintegrowanym systemem pomiaru mocy Quark. W odróżnieniu od Red AXS, naszpikowany tensometrami pająk nie jest zintegrowany z tarczą, a to oznacza, że można ową tarczę wymienić, gdy się zużyje (w Red trzeba po prostu wymienić całą korbę, wraz z pomiarem mocy, na nową – SRAM pomaga jedynie w recyclingu i daje 50% rabatu). Co istotne, jeśli najpierw kupi się zwykłą korbę (bez pomiaru mocy), można w dowolnym momencie dokonać „power-upgradu”, montując pająk z Quarkiem. Za rozwiązaniem stosowanym w Red ma stać bezkompromisowe podejście do precyzji pomiaru – tak silna integracja z pewnością tę precyzję podnosi. Dla zwykłych śmiertelników opcja dostępna w Force wydaje się jednak o niebo lepsza.

SRAM Force eTap XS
©Road Bike Connection – Tristan Cardew

4. Na szosie i w terenie

AXS ma służyć bezproblemowo bez względu na styl jazdy i rodzaj nawierzchni. Z jednej strony pomaga w tym odpowiednio duży wybór konfiguracji napędu, z jednoblatową korbą włącznie, z drugiej zaś – odpowiednia konstrukcja przerzutki wyposażonej w olejowy tłumik niwelujący drgania, które mogłyby zakłócić pracę napędu podczas jazdy w terenie. Płynność pracy zwiększa też, wg SRAM-a, odpowiednio zmieniona konstrukcja łańcucha. Nowy Force bazuje w tej kwestii na tych samych rozwiązaniach, co Red (zresztą to samo można napisać o niemal każdym aspekcie konstrukcji tej grupy). Zmiana biegów jest bardzo szybka i precyzyjna, ale nie wyczuwaliśmy, by odbywała się znacząco płynniej niż w dobrych napędach o tradycyjnej budowie. Nadal jest „sramowska”: ostra, wyraźna i dość głośna. Jedno jest natomiast pewne – nie ma błędów. Bez względu na obciążenie, bez względu na rodzaj nawierzchni – AXS po prostu zmienia biegi tak, jak tego chcemy.

©Road Bike Connection – Tristan Cardew

5. Red? Praktycznie nie ma różnicy

Od kilku tygodni jeżdżę na codzień rowerem wyposażonym w Red AXS, więc do testowania Force’a byłem nieźle przygotowany. Niestety, jak się okazało, nie jestem w stanie odróżnić od siebie obu grup pod względem jakości działania. Zmiana biegów identyczna, działanie hamulców identyczne (testowałem hydrauliczne tarczówki, jest też wersja obręczowa, mechaniczna), kształt manetek ten sam. Obie grupy zapewniają doskonałe wrażenia podczas jazdy i pod tym względem nie ma żadnego uzasadnienia, by kupować Reda zamiast Force’a.

Dla wąskiej grupy odbiorców kluczowa będzie oczywiście różnica 300 g wagi. Dla prawdopodobnie jeszcze węższej – różnica wizualna (Force w porównaniu z Redem wygląda tanio i brzydko). Dla bardzo szerokiej natomiast liczyć się będzie przede wszystkim różnica w cenie (Force AXS jest o ok. 20% tańszy niż Red AXS, a 20% przy tych kwotach to naprawdę niemało). Odpowiednie tabelki skopiowane z oficjalnych dokumentów producenta – poniżej.

SRAM Force eTap AXS waga

Written By
More from Redakcja

BIKE EXPO 2024 – RELACJA Z TARGÓW

To już 6. edycja targów Bike Expo i kolejna, z których wróciliśmy...
Czytaj więcej