Bontrager Circuit MIPS

Tym razem bierzemy na warsztat kask Circuit MIPS, model z półki niżej niż topowy w kolekcji Bontragera Velocis. Odwołuję się do tego ostatniego nie bez powodu. Wygląda na to, że mimo niższej ceny, Circuit jest nie mniej udany od swojego droższego pobratymca.

Circuit, choć inny w detalach, jest bardzo podobny do Velocisa. Moi rowerowi kumple od razu pomylili go właśnie z najwyższym kaskiem w kolekcji Bontragera. Ponieważ nie od dziś wiadomo, że „co się niedojeździ, to się dowygląda”, już na dzień dobry Circuit dostał plusa. Z droższym bratem łączy go jednak więcej, niż tylko podobny wygląd, rzecz o wiele ważniejsza – bezpieczeństwo. Zastosowany w nim system MIPS ma za zadanie lepiej chronić czaszkę. Szczęśliwie nie miałem potrzeby sprawdzić, czy działa, ale fakt jego obecności daje poczucie, że nawet solidne „wygruzowanie” da się jakoś przeżyć.

Circuit jest wygodny, a jego kształt bardzo mi odpowiada. Oczywiście ten drugi element jest po prostu kwestią gustu, jeden będzie zadowolony z wyglądu tego kasku, a inny nie. Ale greten, która w nim również jeździła, potwierdza moją opinię, zarówno jeśli chodzi o komfort, jak i wrażenia estetyczne. Ważne, by dobrze ustawić głębokość, bo wszystkie modele Bontragera powinny mieć ją wyregulowaną właściwe, tak, żeby kask leżał prosto. Inaczej łatwo się przekręci na bok. Używałem już trzech kasków amerykańskiego producenta, Velocisów dwóch generacji i Ballisty, i zawsze miałem podobne wrażenia. Regulacja jest jednak 3-stopniowa, sądzę więc, że każdemu, niezależnie od kształtu głowy, uda się ułożyć ten kask idealnie. Do tego regulacja obwodu za pomocą prostego w użyciu pokrętła sterującego żyłką Boa – rewelacja! – pozwala niezwykle precyzyjnie dopasować kask do obwodu głowy. Naprawdę jest to ogromny plus, chyba coś, co przekonuje do tego kasku najbardziej. Szczególnie, gdy przychodzi dokonać korekt podczas jazdy. Mnie to bardzo odpowiada!

Nieco mniej natomiast – paski i zapięcie. Działają dobrze, paski można precyzyjnie wyregulować, jednak współcześnie, gdy producenci prześcigają się w nowatorskich rozwiązaniach, te wyglądają po prostu zwyczajnie. Są jednak łatwe i intuicyjne w obsłudze, podczas jazdy się o nich zapomina, więc tak naprawdę trudno im zarzucić brak funkcjonalności. Wkładki antybakteryjne są za to bardzo komfortowe, dobrze chłoną wilgoć i szybko schną. Wentylacja również dobrze daje sobie radę z odprowadzaniem nadmiaru ciepła. Używałem Circuita na szosie, przełaju i góralu. Za każdym razem poziom cyrkulacji powietrza był wystarczający, nie miałem poczucia, że głowa zaczyna się gotować.

Wnioski? To świetny kask, i mimo że używałem wielu topowych modeli różnych producentów, to na dobrą sprawę, mógłbym jeździć w Circuitcie. Bo jest po prostu dobry, wygodny i ładny. Owszem, masę 300 g odczuwa się na głowie, ale te +50, czy nawet +100 g w stosunku do najlżejszych modeli nie jest w stanie zamęczyć mojej szyi nawet podczas 150 kilometrowej jazdy w tempie.

Wiadomo, że ten, komu zależy na absolutnym sprzętowym topie oraz każdym gramie mniej, nie będzie miał wątpliwości i wybierając z oferty Bontragera sięgnie po Velocisa. Ale Circuit jest kaskiem, który zaspokoi potrzeby 95% z nas. I właśnie dlatego jest godny polecenia.

Cena: 599zł
www.trekbikes.com

Testował: Mikołaj
Zdjęcia: Łukasz Rajchert

Written By
More from Mikołaj

SIGMA ROX 12.0. Pierwsze wrażenia

Nowa Sigma to mocne narzędzie treningowe i nawigacyjne. Za nami kilkaset kilometrów...
Czytaj więcej