Bike Expo – trzecia edycja

To dopiero trzecia edycja, ale warszawskie Bike Expo odważnie eksploruje rynek rowerów, ściągając pasjonatów dwóch kółek na stoiska oraz organizowane podczas targów spotkania, prezentacje i wydarzenia.

Zadanie z pewnością niełatwe w czasach, gdy wszystko zobaczyć można w internecie. Przygotowanie programu, który zadowoli różne grupy rowerzystów też nie jest prostym zadaniem. Ale 76 wystawców, których stoiska zajęły dwa piętra, ponad 120 rowerowych marek i 12 500 odwiedzających to może nie imponujące, ale z pewnością niemałe liczby.

Przez sobotę i niedzielę, od otwarcia do zakończenia dnia targowego, odbywały się pokazy, prelekcje i spotkania z ludźmi kolarstwa. Byli wśród nich m.in. Katarzyna Solus-Miśkowicz, Marek Konwa, Przemysław Niemiec, bracia Dawid i Szymon Godziek, Czesław Lang, Valerjan Romanovski, Dariusz Baranowski, Igor Tracz i Pussy, Mateusz Rudyk oraz Adrian Tekliński. Organizator zaprosił także popularnych blogerów (m.in. Mamba on bike, Ministra Kolarstwa) i podróżników rowerowych, nie zabrakło też poprowadzonych przez ekspertów wykładów (m.in. o bike fittingu i badaniach wydolnościowych). Niektóre firmy, jak choćby Decathlon, zdecydowały się na otwarte konferencje dotyczące nowych marek. Czesław Lang, Henryk Charucki, Jan Faltyn i Krzysztof Kozanecki opowiadali o Ryszardzie Szurkowskim i jego wytrwałej walce o powrót do zdrowia.

Jeśli dodać do tego ustanawianie przez Valerjana Romanovskiego rekordu Guinnessa w jeździe na rowerze stacjonarnym w temperaturze poniżej -100°C, wyścigi dla dzieci na rowerkach biegowych, „Wyścig po zdrowie”, „TREK Parada rodzinna”, zorganizowane przez Krossa pokazy bikejoringu z udziałem Igora Tracza i jego greysterów, mobilne muzeum Tour de Pologne czy strefę testów rowerów i pojazdów elektrycznych Renault – mamy ciekawą i bardzo szeroką ofertę targową. Jest w czym wybierać, nawet jeśli czasami trudno było na ogromnej przestrzeni PGE Narodowego zorientować się, co gdzie się odbywa.

Firmy, które wystawiały się podczas Bike Expo, przygotowały przekrojowe ekspozycje. Dystrybutor Mio, firma Info Mix, pokazała ofertę budżetowych pomiarów mocy Ronde. Wspomniany Decathlon miał aż trzy stanowiska wystawiennicze, prezentując markę MTB Rockrider, triatlonową Aptonia oraz szosową, notabene bardzo interesującą, Van Rysel. Kross z kolei oprócz damskiego Vento 6.0 na Tiagrze oraz Vento 7.0 (na „stopiątce”), 8.0 (Ultegra) i 9.0 (Dura-Ace), eksponował także Team Edition z tej rodziny. Z bliska można było przyjrzeć się przełajówkom Krossa i Eskerom – gravel bike’i w ofercie polskiego producenta stanowią nowość. Również Canyon, sprzedający swoje rowery przez internet, stworzył klientom możliwość obejrzenia flagowych przedstawicieli oferty, w tym Graila z kierownicą hover bar. Giant, od tego sezonu szczególnie bliski fanom kolarstwa w Polsce, obok oferty szosówek eksponował także stroje ekip, które wspiera – CCC Team i CCC-Liv.

W strefie testów ogromnym zainteresowaniem cieszyły się e-bike’i Meridy z pełnym zawieszeniem, a także klasyczne „fulle”. Poruszające wyobraźnię szosówki wystawiał dystrybutor marki Look, firma Poręba Rowery, oraz Wertykal, który ma w swojej ofercie markę Argon18, a w Warszawie pojawił się zarówno z rowerami szosowymi, jak i triatlonowymi. Swoje stoisko miały także szosówki Colnago, jeden z odwiedzających nawet poprosił Czesława Langa o złożenie autografu na swoim rowerze.

Wypowiedzi niektórych wystawców znajdziecie poniżej. Nie zdążyliśmy odwiedzić wszystkich stoisk, ponieważ dla nas te targi, podobnie jak inne wydarzenia, na których jesteśmy obecni, były okazją do spotkań z czytelnikami i kontrahentami. Odbyliśmy ich sporo, więc nie tylko nie zdołaliśmy porozmawiać z każdym z wystawców, ale też posłuchać wszystkich prelegentów. Niemniej wróciliśmy z Warszawy podbudowani inspirującymi rozmowami. I przekonani, że w dobie internetu, kiedy wirtualny świat tak mocno pobija również rowerowe środowisko (patrz wypowiedź Daniela Wojtyny ze ZWIFTa), nierzadko ułatwiając i uprzyjemniając treningi lub nawet rywalizację, spotkania twarzą w twarz wciąż są potrzebne. Ich wartość i moc oddziaływania trudno przecenić.

* * *

Piotr Bartkowski
Marin Bikes California

Te targi to dla nas zarówno okazja do poznania naszych klientów, jak i do rozmów z kontrahentami. Bike Expo pozwala nam uzyskać feedback z podejmowanych działań marketingowych. Cieszy, że wiele osób przychodzi na nasze stoisko, bo zna markę, a nawet jeździ na naszych rowerach. Są zainteresowani innymi modelami, więc przychodzą z nami porozmawiać. Również klienci, którzy wracają ze strefy testowej mają na ogół mnóstwo pytań i są pod wrażeniem tych rowerów.

* * *

Paweł Charucki
marki: Enve, Colnago

Przywieźliśmy na Bike Expo koła Enve i szosówki Colnago w różnych konfiguracjach sprzętowych, zarówno na hamulcach obręczowych, jak i tarczowych. Ta włoska marka rowerów cieszy się w Polsce ogromnym zainteresowaniem, ale, jak się często przekonujemy, ma też opinię drogiej. Może dlatego, że przez lata była w Polsce trudno dostępna. Tym większą przyjemność sprawiały nam spotkania z klientami, których pozytywnie zaskakiwała informacja, że ten wymarzony rower jest w ich zasięgu. Budujemy szosówki pod oczekiwania i preferencje klienta, uwzględniając oczywiście jego możliwości finansowe. Tu, na targach, była okazja o tym porozmawiać i umówić się na spotkanie w naszej siedzibie we Wrocławiu.

* * *

Agnieszka Jakimowicz
Stylówa.PRO

Pierwszy raz wystawiamy się na Bike Expo, nie wiedzieliśmy więc, czego się spodziewać. Tymczasem frekwencja przerosła nasze oczekiwania, nasze stoisko jest oblegane. Cieszy, że wielu klientów przyszło, bo znają nasz sklep, ale mieliśmy okazję zaprezentować naszą ofertę również nowym nabywcom. Co prawda nie jest pełna, bo o tej porze roku nie mamy jeszcze wszystkich produktów. Niemniej odzież i akcesoria naszej własnej marki cieszyły się sporym zainteresowaniem. Co ważniejsze – wśród bardzo różnych grup rowerzystów.

* * *

Daniel Wojtyna
ZWIFT

Zainteresowanie Bike Expo i to, co pokazaliśmy na naszym stoisku dowodzą, że ludzie są bardzo zainteresowani zarówno rywalizacją, jak i społecznym aspektem kolarstwa – możliwością umawiania się na wspólne treningi, ścigania z sobą, ale też dzielenia się osiągnięciami z innymi. ZWIFT jest dominującą platformą, która wirtualnie łączy ludzi. Dla niektórych spośród odwiedzających stoisko ta technologia była czymś nowym, mimo że są kolarzami. ZWIFT budzi zainteresowanie, ponieważ nie odcina się od tego, co jest najważniejszym aspektem w kolarstwie – jest tu wysiłek, pot, rywalizacja. Za sprawą technologii odwzorowanie warunków na szosie jest bardzo realne. Przyszłością kolarstwa może być e-racing – z transmisjami on-line z rywalizacji ekip zawodowych, bez ryzyka, że podczas treningu czy wyścigu dojdzie do kraksy… Być może takie wyścigi będą jedną z konkurencji podczas igrzysk olimpijskich w 2028 roku.

* * *

Krzysztof Bałaj
Decathlon

Pierwszy raz na targach promujemy produkty sygnowane Van Rysel – to nasza nowa marka, testowana na flamandzkich trasach. Na początku maja znajdzie się w regularnej ofercie Decathlonu. Tu, na targach, jest bardzo pozytywnie odbierana przez odwiedzających, budzi też spore zainteresowanie. Podobnie jest z marką Aptonia, którą obecnie sygnowane są produkty dla triatlonistów. To całkiem nowy segment naszej oferty. Wielu odwiedzających interesowały także nasze gravele, których rodzina się w Decathlonie zdecydowanie poszerzyła, no i jest przystępna cenowo.

* * *

Cyprian Paulanis
marki: Rudy Project,X-Bionic, On Running

Na Bike Expo prezentujemy produkty Rudy Project, X-Bionic oraz On Running. Dużym zainteresowaniem cieszyły się okulary Rudy Project, szczególnie że ta marka, jako jedna z nielicznych ma bardzo szeroką ofertę rozwiązań optycznych, w tym dla osób z wadą wzroku. Klienci o tym wiedzą, mieliśmy więc o te okulary sporo zapytań. Prezentujemy także nową kolekcję X-Bionic, uszytą z wykorzystaniem technologii o nazwie termosyfon – nowe materiały, nowy sposób szycia, wszystko to oferuje innowacyjną formę termoregulacji. Za mniej więcej dwa tygodnie wysyłamy tę nową generację produktów do sklepów. Co do samych targów, nie jestem przekonany, czy PGE Narodowy to dobra lokalizacja. Owszem, dla wielu osób to okazja, by zobaczyć stadion, co zapewne przekłada się na frekwencję, ale dla wystawców te pomieszczenia mają ograniczenia – my musieliśmy zmodyfikować projekt ekspozycji z uwagi na wysokość stropów. Niemniej odwiedzających jest naprawdę wielu i to jest duży plus tych targów.

* * *

Adrianna Słowiakowska
Narodowe Biuro Promocji Austrii

Promujemy trasy rowerowe w takich austriackich regionach jak położona blisko Włoch Karyntia, Tyrol z licznymi wydarzeniami nie tylko sportowymi, rozległy Burgenland obfitujący w jeziora oraz Zell am See-Kaprun z Tauern Spa – w tym regionie znajduje się jeden z najbliżej od Polski położonych lodowców. Zimowa Austria jest bardzo popularna wśród narciarzy, ale również latem oferuje szereg atrakcji. Oprócz wędrówek górskich można uprawiać właśnie kolarstwo i to w różnych odsłonach. Przygotowano i oznaczono setki kilometrów tras, o różnym stopniu trudności, zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych rowerzystów, również tych, szukających mocnych wrażeń i ekstremalnych wyzwań. Na Bike Expo o tej atrakcyjności Austrii w letnich miesiącach staramy się przekonać odwiedzających, szczególnie że to bardzo gościnny kraj, a jakość usług jest bardzo wysoka.

* * *

Sebastian Geremek
marka: Strider

Strider oferuje pierwsze rowerki dla dzieci, ale obejmuje różne rozwiązania – od całosezonowych, które zimą wyposażyć można w płozy, po takie, do których w domowych warunkach dokręca się suport z napędem i z biegowego przekształca w rower z pedałami. Te rowerki mają dzieciom pomagać w rozwoju, a nie je frustrować, dlatego od początku jest to rower na dwóch kółkach. Nowością, którą prezentujemy na Bike Expo jest ulubiona opcja zaawansowanych kolarzy amatorów, a więc „full carbon” – w pełni karbonowy, ważący niespełna 2 kg rowerek biegowy z kółkami z włókna węglowego na osiach przelotowych. Strider STR miał na Bike Expo swoją premierę. Dostępny jest na zamówienie. Na targach rozmawiamy również o naszym autorskim pomyśle na Akademię Rowerkową, którą chcemy wprowadzić w przedszkolach.

* * *

Jacek Stróżyński
marka: GoPro

Bike Expo to dla nas okazja do pokazania nowych kamer GoPro z linii Hero7, w tym najwyższego modelu, Black – najbardziej zaawansowanego, z najlepszą na rynku stabilizacją obrazu, który umożliwia także transmitowanie obrazu na żywo. Marka zmodyfikowała uchwyty – ten na klatkę piersiową wyposażono w gąbkę, a mocowany na kierownicę pozwala obracać kamerę wokół własnej osi.

* * *

Mateusz Musioł
Merida Polska

Ogromne zainteresowanie na naszym stoisku wzbudza Silex. Gdybyśmy mieli tu więcej tych rowerów, pewnie sprzedalibyśmy wszystkie. A ponieważ pytają o niego bardzo świadomi rowerzyści – zarówno szosowi „wyjadacze”, jak i bikepackerzy – świadczy to o tym, że gravele nie są tylko chwilową modą. Ten trend zostanie z nami na dłużej. Dlaczego Silex cieszy się tak dużym zainteresowaniem? Bo to rower z komfortową geometrią, dostępny na ramie aluminiowej lub karbonowej, z napędem, do wyboru, 2x lub 1x. Można do niego włożyć również koła 27,5” i przekształcić go w rower MTB. Spośród szosówek dużo emocji wzbudza Reacto Disc Team Edition. Trudno się dziwić, bo to niezwykła maszyna.

* * *

Arkadiusz Walus
Bike Expo

Z roku na rok coraz wyższy jest poziom ekspozycji, coraz piękniej wyglądają stoiska. Wystawcy przyjeżdżają w wieloosobowym składzie, który jest w stanie obsłużyć wszystkich zainteresowanych. Poszerza się też oferta targowa, eksponowane są nie tylko rowery, ale także akcesoria, pojawiły się takie kategorie jak bezpieczeństwo czy technologia, więcej jest wydarzeń na płycie stadionu, bo kwietniowa pogoda jest bardziej przychylna. Przybyło kilku nowych wystawców. Blisko 60 gości specjalnych miało swoje prelekcje i spotkania z odwiedzającymi targi. Jestem przekonany, że ten projekt będzie się rozwijał i że każda kolejna edycja będzie ciekawsza, lepiej zorganizowana. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy w nas wierzyli, zaufali nam i współtworzą z nami Bike Expo – to długa lista osób, firm i instytucji. Przyszłoroczną edycję zaplanowaliśmy w terminie 4-5 kwietnia. W zasadzie już nad nią pracujemy, ale szczegółów na razie nie mogę zdradzić. Mogę jedynie powiedzieć, że mamy w zanadrzu dwie duże niespodzianki, liczę, że przynajmniej jedna z nich wyjdzie.