Tacx Ciro

Czy można poprawić budowę koszyka na bidon? Przecież to tylko kawałek odpowiednio uformowanego materiału, kropka. A jednak każdy, kto kiedykolwiek zgubił bidon wie, że odpowiednia kombinacja właściwego kształtu i dobrego materiału to „pić albo nie pić”, a może nawet „być albo nie być” podczas dłuższej jazdy czy wyścigu.

Koszyk na bidon powinien spełniać dwa podstawowe zadania: „trzymać” bidon na najbardziej nawet wyboistych trasach oraz pozwalać na jego łatwe wkładanie i wyciąganie podczas jazdy. Jego masa jest drugorzędna, choć pewnie trudno będzie przekonać do tej tezy wagowych freaków. Ale lepiej mieć ciut cięższy koszyk, a w nim bidon, niż lekki jak piórko, ale pusty. Znaczenie natomiast na pewno ma cena. Dobry koszyk z plastikowego tworzywa kosztuje między 30 zł a 60 zł, karbonowe są, niestety, nawet czterokrotnie droższe. Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia designu, a nie ulega wątpliwości, że koszyczki i owijka to swoista rowerowa biżuteria, która może rower zdobić, albo wręcz odwrotnie.

Wygląda na to, że Tacx Ciro spełnia wszystkie powyższe wymogi, o czym przekonałem się podczas kilkunastu jazd. Produkt pozbawiony wad? No cóż, nie bez powodu z tymi koszykami jeździ spora część zawodowego peletonu. Sam zamontowałem dwa do szosówki, a jeden do CX. Używałem bidonów czterech różnych producentów i żaden nie wypadł, ba!, nie wysunął się z koszyka nawet na milimetr.

Konstrukcja, mimo że minimalistyczna, bardzo mocno obejmuje bidon, do tego stopnia, że gdy używałem oryginalnych bidonów Tacx to koszyk nawet lekko je wgniatał w górnej części. Tacx zresztą na swojej stronie internetowej podkreśla, że ciasne opasanie bidonu to jeden z głównych atutów Ciro. Trzymanie jest naprawdę solidne. Serwowałem tym koszykom i wiezionym w nich bidonom najgorsze wertepy, zjeździłem okoliczne bruki, ale nie było siły – żadnego z bidonów nie zgubiłem.

Wygodne jest wkładanie i wyjmowanie bidonu z koszyka, co ciekawe – wyłącznie, kiedy siedzi się na rowerze. Umieszczanie lub wyciąganie bidonu, kiedy stoi się obok roweru, już nie przebiega tak gładko. Podobną właściwość zaobserwowałem w innych koszykach, które znam i których lubię używać.

Ciro wykonano z karbonu wzmocnionego włóknem szklanym, pokryto go lakierem, który w połączeniu z tworzywem bidonu zdaje się dodatkowo zwiększać tarcie, ostatecznie lepiej trzymając napój na miejscu. Koszyk waży 29 gramów, co, biorąc pod uwagę cenę, jakość wykonania i działanie, sprawia, że Tacx Ciro to bardzo atrakcyjna oferta. Ciro dostępny jest w 20 kolorach. Ascetyczny i minimalistyczny wygląd nawiązuje do szybkości i aerodynamiki. Czy jest przez to ładny? To oczywiście kwestia indywidualna, ale mnie się podoba, szczególnie że nieźle tuninguje mój rower.

Cena: 71,90 zł
www.velo.pl

Testował: Mikołaj
Zdjęcia: Mateusz Szeliga

Koszyk Tack Ciro wygląda niepozornie, ale znakomicie trzyma bidon zarówno podczas szosowych, jak i terenowych jazd