Powrót etapówki

Po czterech latach przerwy, w piątek 20 lipca, ruszy Dolny Śląsk Tour – jedyna w Polsce etapówka dla kobiet. Wcześniej znana pod nazwą Górski Wałbrzyski Wyścig Kolarski. Rywalizację rozpocznie kryterium w Wałbrzychu, a zakończy etap ze startem i metą w Świebodzicach.

– Reaktywacja wyścigu to właściwie inicjatywa wszystkich klubów zajmujących się szkoleniem kobiet – przyznaje Ryszard Szram, organizator, prezes Stowarzyszenia Sportowo-Rekreacyjnego „Junior Wałbrzych”. – Wyścigów dla pań w Polsce wciąż brakuje, nie ma żadnego etapowego. Dolny Śląsk Tour rozgrywany jest na pagórkowatych terenach, więc dla wielu zawodniczek jest też okazją do szlifowania formy przed najważniejszymi startami – dodaje Szram.

Zorganizowanie wyścigu na nowo nie było łatwe. – Cieszę się, że nam się to udało w tym roku, mimo że nie było łatwo pozyskać sponsorów. Mam nadzieję, że pokażemy się z dobrej strony i w przyszłym sezonie o środki na organizację imprezy będzie już dużo łatwiej – mówi Szram.

Powrót do kalendarza jedynej w Polsce etapówki dla kobiet cieszy również te zawodniczki, które w tym roku nie zdołają przyjechać do Wałbrzycha. – Mamy tak mało startów, że każda wiadomość o wyścigu jest bardzo dobra – przyznaje Katarzyna Pawłowska, która w GWWK niejednokrotnie odnosiła znaczące sukcesy. – Pamiętam, że organizacja tego wyścigu zawsze była dobra, a dodatkowo był on ciężki i ciekawy. Z jednej strony rywalizacja w górach, jazda na czas, a z drugiej kryterium i walka o „Spinkę”, którą każdy chciał mieć – wspomina trzykrotna torowa mistrzyni świata.

26 lat temu

Po raz pierwszy Górski Wałbrzyski Wyścig Kolarski zorganizowano w 1992 roku. Wtedy zawodniczki i zawodnicy w młodszych kategoriach wiekowych rywalizowali w jednodniowych zawodach. Na starcie stanęło niewiele ponad 20 osób. Przez kolejne lata zawody się rozwijały, a ich organizatorzy wyścigi jednodniowe postanowili scalić w etapówkę. W 2014 roku, kiedy odbyła się ostatnia edycja, rozegrano aż pięć etapów.

Przez lata na trasach w aglomeracji wałbrzyskiej walczyły najlepsze polskie kolarki w tym: Paulina Brzeźna-Bentkowska, Katarzyna Niewiadoma, Anna Plichta, Eugenia Bujak, Katarzyna Pawłowska, Maja Włoszczowska, Paula Guz, Paula Gorycka, Aleksandra Dawidowicz.

– Wiele razy wygrywałam poszczególne etapy, ale na najwyższym stopniu podium w generalce stanęłam zaledwie dwa razy – wspomina Paulina Brzeźna-Bentkowska. – Pamiętam jak strasznie męczyłam się podczas etapu w Jedlinie-Zdrój w 2005 roku. Ta kostka i góra po prostu mnie wykańczały. Co rundę „strzelałam” i doganiałam peleton, i tak w kółko. Przy wjeździe na ostatnią rundę powiedziałam sobie, że jak tym razem strzelę i dojdę to wygram. Strzeliłam, doszłam i wygrałam! Ale myślę, że czułam się w tej grupce zawodniczek najgorzej. Jednak głowa to skarb, dzięki niej wygrywamy lub przegrywamy – wspomina Paulina.

– Starty w tym wyścigu rozpoczęłam jeszcze jako juniorka – mówi Paula Guz, mistrzyni Polski z 2014 roku. – Próbowałam wtedy na podjazdach utrzymać się w grupie Mai Włoszczowskiej. To było prawdziwie wyzwanie, które nigdy nie skończyło się powodzeniem – śmieje się Paula. – Najlepsze wspomnienia mam z ostatnie edycji, w której startowałam. Wywalczyłam wtedy koszulkę w grochy dla zawodniczki najlepiej jeżdżącej po górach. Założyłam ją już po pierwszym etapie i później broniłyśmy jej przed zaciekle walczącymi o nią Holenderkami. Wszystkie miałyśmy poważne problemy na podjazdach, ale ostatecznie się udało – wspomina Paula. – Cieszę się, że ten wyścig będzie kontynuowany, bo my, zawodniczki, nieczęsto mamy w Polsce okazję do walki w etapówce o miejsce w generalce czy o koszulki poszczególnych klasyfikacji – przyznaje.

Lekko nie będzie

Na starcie Dolny Śląsk Tour 2018 staną wszystkie polskie ekipy, a także zawodniczki z Czech i Węgier. Rywalizacja rozpocznie się w piątek, 20 lipca, od kryterium ulicznego „O Złotą Spinkę Prezydenta Miasta Wałbrzycha”. Elita kobiet do przejechania będzie miała 36 km, czyli 20 okrążeń po 1,8 km. Start o 19.

Dzień później kolarki zmierzą się z dwoma etapami. Rano rozegrana zostanie jazda indywidualna na czas. Choć dystans z Zagórza Śląskiego na Przełęcz Palczyk to tylko 2,8 km, to jednak zawodniczki czeka trudna wspinaczka i z pewnością nie będzie to „spacerek”. Po południu rozegrany zostanie drugi etap. Rywalizacja toczyć się będzie na rundach wokół Dobromierza. Do pokonania 90 km, a kolarki powalczą o Puchar Wójta tej gminy. W niedzielę ostatni etap, czyli Memoriał Pawła Sosika. Start i meta zlokalizowane będę w Świebodzicach. Trasa prowadzi m.in. przez: Siodłkowice, Dobromierz, Chwaliszów i Cieszów. W sumie pięć rund po 25,3 co daje 125,6 km.

– Stopień trudności trasy oceniam jako średni – mówi Władysław Żyndul, dyrektor wyścigu. – W tym roku nie będzie podjazdów pod przełęcze Walimską i Jugowską, ale za to trasa jest bardzo interwałowa i na pewno da się zawodniczkom we znaki. Zależało nam także na różnorodności etapów. Mamy nadzieję, że przez te trzy dni będziemy świadkami dobrego ścigania – dodaje.

Zawodniczki powalczą o żółtą koszulkę dla zwyciężczyni klasyfikacji generalnej, niebieską dla najaktywniejszej oraz zieloną dla najlepszej góralki. – Wraz z koleżankami staniemy na starcie wyścigu – mówi Dorota Przęzak, z LKS Atom Dzierżoniów. – Lubię się ścigać na Dolnym Śląsku, a ten wyścig zawsze był wymagający i dynamiczny. W tym roku do rywalizacji staram się podchodzić z luźną głową, bez presji, lecz z nastawieniem na walkę o jak najlepszy wynik. Trasa jest wymagająca, a każdy etap po hopkach. Moim zdaniem poziom trudności będzie głównie zależał od tempa oraz zawodniczek, które staną na starcie. Duży wpływ na klasyfikację generalną może mieć czasówka. Przejechałam ją i wiem, że lekko nie będzie – przyznaje Przęzak.

Paulina Brzeźna-Bentkowska tym razem na wyścigu pojawi się w nowej roli, trenerki. – Gdy byłam jeszcze czynną zawodniczką, ten wyścig był bardzo dobrym etapem przygotowań do ważnych startów. Jednak przede wszystkim jest to bardzo fajny wyścig, w którym miały szansę pokazać się zarówno sprinterki, jak i góralki oraz zawodniczki dobrze jeżdżące na czas. W tym roku będzie podobnie. Trzymam kciuki za moje dziewczyn, ale również za organizatora i powodzenie tego wyścigu. Mam nadzieje, że zagości on w kalendarzu na dłużej i że może kiedyś zdobędzie rangę wyścigu UCI – mówi dwukrotna triumfatorka jedynej w Polsce etapówki dla kobiet.

Tekst: Aleksandra Szumska
Zdjęcia: greten

PROGRAM WYŚCIGU

PIĄTEK
Kryterium uliczne e „O Złotą Spinkę Prezydenta Miasta Wałbrzycha”
Start: 17.00 – juniorka młodsza (21,6 km), 18.15 – junior młodszy (27 km), 19.00 – elita kobiet (36 km)

SOBOTA
I ETAP – jazda indywidualna na czas – Zagórze Śląskie – Przełęcz „Palczyk”
Dystans: 2,8 km
Start: 9.30 – junior młodszy, 11.00 – elita kobiet

II ETAP – start wspólny – Wyścig o Puchar Wójta Dobromierza – Dobromierz – Dobromierz
Dystans: 90 km (4×22,5)
Start: 17.00 – junior młodszy, 17.05 – elita kobiet

NIEDZIELA
III ETAP – start wspólny – XVII Memoriał Pawła Sosika – Świebodzice – Świebodzice
Dystans: 126,5 km (5×25,3)
Start: 12.00 – elita kobiet, 12.05 – junior młodszy (101,2 km)