Każdy pretekst dobry, żeby kupić sobie coś kolarskiego

Czy komuś z Waszych niejeżdżących znajomych przyszłoby do głowy, że chcielibyście powiesić sobie w salonie obraz z ulubioną, weekendową rundą albo śladem Waszej wspinaczki pod Stelvio? A co pomyśleliby o podsumowaniu obecnego sezonu w formie plakatu ozdabiającego sypialnie?

Tekst: Michał Kozes Kozłowski
Zdjęcia: ze stron producentów (linki poniżej)

My, amatorzy szosy, dotąd musieliśmy w takich sytuacjach liczyć na siebie, indywidualnie poszukując inspiracji. Dotąd, bo naprzeciw naszym oczekiwaniom wyszło kilka firm oferujących artystyczne wydruki kolarskie, bazujące na indywidualnych, wybranych przez zamawiającego, danych ze Stravy.

W większości przypadków procedura jest prosta i logiczna. Najpierw łączycie się z profilem Stravy i wybieracie trasy warte uwiecznienia, dostosowujecie wybrane wizualizacje do Waszych gustów, a potem robicie tuning tekstu przed ostatnim podglądem obrazu. Zamówiony wydruk jest przysyłany pod wskazany adres, a koszty wahają się pomiędzy 20 a 200 dolarów (?!). Te najdroższe to ponoć zaawansowane formy graficzne, przygotowane indywidualnie pod Wasze zamówienia. Są również rzeźby, czyli wydruki 3D Waszych najlepszych tras!

Wyobrażacie sobie, jak płasko musi wyglądać runda w podwarszawskich Gassach na takim modelu?!

Poniżej kilka linków do zagranicznych firm, które wpadły na taki pomysł:
https://www.madewithsisu.com/
http://www.loopieroute.com/
http://www.nativahchaya.com/custom/
https://www.nicetrails.com/
https://athletedataviz.com