Fi’zi:k Performance Soft Touch

IMG_7378

Owijki linii Performance, najbardziej mięsiste z Fizików, mają 3 mm grubości. Dodatkowo wersja Soft Touch zapewniać ma dłoniom lepszy komfort i jest, jak zapewnia producent, delikatna w dotyku. Zapowiadała się więc wygodna jazda.

Nie jest to pierwsza owijka Fizika, z którą miałem kontakt. I choć ta przejechała na moim rowerze dopiero około 1500 km, wszelkie ślady zużycia, a raczej ich brak, są zapowiedzią, iż w tej kwestii nie będzie gorzej niż w innych owijkach włoskiej marki, z których korzystałem. A były ekstremalnie wytrzymałe. Wygląda na to, że jest to cecha microtexu, z którego wykonane są te taśmy.

Nawijamy

Ponieważ Performance Soft Touch jest dość sztywna, zastosować można dwie strategie. Albo naciągamy ją bardzo lekko i nawijamy dość grubo, wtedy chwyt będzie bardzo komfortowy i „mięsisty”, a samo instalowanie jej na kierownicę proste i szybkie. Albo zupełnie odwrotnie – jeśli preferujemy cieńszy chwyt, naciągamy ją bardzo mocno. Wtedy trzeba się nieco napracować, gdyż microtex jest sztywny i mało plastyczny.

Ja zrobiłem jeszcze inaczej. Dolny chwyt nawinąłem cienko, mocno naciągając taśmę, natomiast górę już klasycznie, gdzieś pośrodku powyższych opcji.

IMG_7380

Jazda

Preferuję jazdę bez rękawiczek i dla takich użytkowników, jak ja, ten produkt jest naprawdę doskonały. Materiał owijki perfekcyjnie chłonie pot i ewentualną wodę, dodatkowo bardzo szybko schnie. Ręce nie mają prawa się tu ślizgać – Performance Soft Touch dobrze trzyma się dłoni, nie jest to jednak „klejenie” jak w gumowych i silikonowych owijkach, raczej uczucie dobrze zbalansowanego tarcia. Sprawdza się idealnie.

Co ze wspomnianym delikatnym dotykiem? Na asfalcie nie odczułem dyskomfortu, miękkość owijki jest więc wystarczająca, a dodatkowo nawet mocno spocone dłonie nie zsuwały się z kierownicy. Podczas jazdy po bruku odniosłem wrażenie, że gdyby większość mojej trasy biegła po kostce, to na dłoniach można nabawić się otarć. Nie sądzę jednak, by ktoś wybierał się na więcej niż kilka do kilkunastu kilometrów po pavé za jednym razem. Nie odnotowuję więc tego jako wady, szczególnie że rękawiczki oczywiście załatwią sprawę. Sam użyłem ich może ze dwa razy, bardziej z obowiązku – chcąc w pełni przetestować owijkę – niż z konieczności. Grip znakomicie współpracuje z syntetycznymi materiałami.

IMG_7382

Amortyzacja, którą zapewnia 3-milimetrowa grubość taśmy, jest odczuwalna. Może nie jakoś przesadnie, ale jest. Dużo oczywiście zależy od nawinięcia. Ja zrobiłem to raczej „na twardo”, ale i tak daje się odczuć delikatnie tłumienie wibracji. Przy lekkim naciąganiu taśmy oraz gęstszym opleceniu kierownicy, efekt tłumienia będzie o wiele większy.

Podoba mi się natomiast, że owijka zapewnia bardzo pewne czucie kierownicy i co za tym idzie – całego roweru. Używałem jej w szosówce, ale równie dobrze sprawdziłaby się w gravelu lub CX, szczególnie jeśli ktoś dla lepszego czucia rezygnuje z rękawiczek.

Owijka dostępna jest także w kolorze białym.

www.7anna.pl
Cena: 109 zł

Testował: Mikołaj Jurkowlaniec
Zdjęcia: Hania Tomasiewicz